Stoję w tym miejscu, czekając spokojnie na koniec. Koniec
wszystkiego: problemów, zmartwień, tajemnic, a zwłaszcza cierpienia zadanego
przez Niego. Przez te wszystkie lata słuchałam opinii innych, wmawiając sobie,
że jestem do niczego. W pewnym momencie mojego życia, kiedy byłam na granicy
wytrzymałości psychicznej, pojawił się On. Dał mi nadzieję, że może być lepiej,
wreszcie czułam się doceniana przez kogoś... Wkrótce to wyobrażenie pękło niczym bańka mydlana... Czułam, jak moje "posklejane" serce znów pęka
i rozsypuje się w pył. Zadałam sobie wiele pytań, co mogło być przyczyną, i
zawsze widziałam winę po swojej stronie.
Czym zawiniłam?
Może swoim
zachowaniem...
Problem w tym, że podążałam tylko za marzeniami...
Może źle
postąpiłam?
Właśnie tutaj opowiem Wam historię "Niespełnionych
marzeń"...
Historię mojego życia, która doprowadziła mnie aż tutaj...
Tylko krok do śmierci...*********************************************************************************
I tak mamy nowe opowiadanie :) Tym razem nie jest z serii Fantasy :D Pierwsze rozdziały zaczną pojawiać się dopiero na wakacjach :3 Taki boski szablon posiadamy dzięki Neexeme, za co baaaaaaaardzo jej dziękuję ^^ :* To chyba było by na tyle xD
